MASZ PYTANIA?

  570 270 470
 gabinet@mikrostomart.pl

Pogotowie stomatologiczne 24h!

Szanowny Pacjencie, jeśli trafiłeś na tą stronę bo szukasz pomocy, kliknij tutaj! 
Dzwoń do nad dopiero po szczegółowym zapoznaniu się z treściami zawartymi na powyższej podstronie!
Nie świadczymy usług na NFZ.

 

 

Leczenie pod mikroskopem

Mikroskop pozwala stomatologowi dostrzec wszystko to, co nie jest widziane gołym okiem, a więc odkryć „ukryty” lub zarośnięty kanał zębowy, a następnie udrożnić go. 
Pozwala również na zlokalizowanie i usunięcie złamanego narzędzia z kanału!

W gabinecie Mikrostomart stosujemy

Najnowocześniejsze technologie dostępne obecnie w stomatologii
Skaner wewnątrzustny, drukarka 3d, lasery, obrazowanie 3d, laboratorium protetyki cyfrowej i wiele, wiele innych...
Wszystko po to aby jak najlepiej, najszybciej i najdokładniej przeprowadzić Państwa przez proces terapeutyczny

 

Bruksizizm - choroba społeczna? W niedługim czasie bardzo prawdopodobne. Z całą pewnością zmora dentystów i pacjentów.

Przyczyny choroby nie są dokładnie poznane, a leczenie jest bardzo trudne i w wielu przypadkach wymaga wielopłaszczyznowej współpracy lekarzy różnych specjalności i fizjoterapeutów.

Choroba przez wiele lat może pozostawać bezobjawowa, a co za tym idzie nie zdiagnozowana, skutkiem czego pacjent nawet nie wie, że coś w jego przypadku może być nie tak. 

Najbardziej prawdopodobną przyczyną bruksizmu jest nadmierny stres lud nadmierna wrażliwość osobnicza na bodźce stresujące. Na skutek tego w momencie odpoczynku (czyli bardzo często podczas snu) dochodzi do nadmiernego napięcia mięśni żwaczy, gdyż jak się okazuje mięśnie te biorą udział nie tylko w procesach żucia, lecz także w ekspresji emocji. Efektem wzrostu wspomnianego wyżej napięcia mięśniowego jest odruchowe zaciskanie szczęk i niekontrolowane tarcie zębami o zęby.

Jak wspomniano wyżej choroba może początkowo nie dawać żadnych objawów. Początkowymi, zauważalnymi objawami mogą być:
– ból w okolicy stawu skroniowo-żuchwowego (czyli w okolicy ucha),
– trudność w pełnym otwarciu ust, zwłaszcza rano, po wstaniu,
– bolesność, odczuwana rano, np. przy jedzeniu śniadania,
– bolesność przy dotykaniu policzków,
– ból głowy, migreny.

Pierwszymi objawami z którymi pacjent najczęściej zgłasza się do lekarza jest wzrost wrażliwości zębów na bodźce termiczne (tzw. nadwrażliwość zębów) związana ze znacznym ubytkiem tkanek twardych zębów lub trudny do zlokalizowania ból jednego lub kilku zębów.

Diagnoza w takich sytuacjach bywa mocno utrudniona i często kończy się rozwiercaniem kolejnych zębów, ich niepotrzebnym i nieskutecznym w takich sytuacjach leczeniem kanałowym. W akcie desperacji często dochodzi do ekstrakcji bolących zębów w myśl zasady - nie będzie zęba nie będzie boleć;/

Największy jednak problem pojawia się wtedy bo ból często zmienia lokalizacje i boleć zaczynają inne zęby i sytuacja się powtarza. Bywają sytuacje, w których pacjenci tracą po sobie kilka kolejnych zębów. W dalszej perspektywie może dojść do powstania zmian zwyrodnieniowych w stawach skroniowo - żuchwowych, czego objawami mogą być problemy z szerokim otwieraniem ust, przeskakiwanie i trzaskanie w stawach skroniowo - żuchwowych.

Co z tym problemem zrobić? Z całą pewnością nie bagatelizować. Jeśli zauważymy któryś z powyższych objawów, w szczególności bóle głowy pojawiające się po przebudzeniu, najlepiej zgłosić się na konsultację do lekarza dentysty. 

W Mikrostomart często mierzymy się z tym problemem, ponieważ trafiają do nas pacjenci na konsultacje po teoretycznie nieudanym leczeniu kanałowym lub w trakcie leczenia, gdzie dolegliwości nie ustępują lub dodatkowo się nasilają, którzy w akcie desperacji proszą o usunięcie wspomnianych zębów. Dlatego zgodnie z naszym motto: lepiej zapobiegać i nie doprowadzać do takich sytuacji. A jeśli ktoś z czytających utożsamia się z problemem - pozostajemy do dyspozycji:)

Dlaczego stomatologia bez powiększenia nie istnieje?

Odpowiedź jest prosta. Bo nic bez niego nie widać. Sytuację najlepiej obrazuje załączona ilustracja przedstawiająca ten sam przypadek leczenia kanałowego.

Weźmy pod uwagę sytuację w której musimy wykonać skomplikowaną procedurę, a pole na którym pracujemy ma powierzchnię kratki z zeszytu czyli 0,25cm2. To jeszcze nic. Schowajmy tą kratkę do szuflady, szufladę otwórzmy na szerokość 4 centymetrów i świecąc latarką, patrząc w lusterko spróbujmy trzymając pincetą rysik od cyrkla napisać na tej kratce swoje imię. Jeśli chcemy jeszcze bardziej odzwierciedlić realia eksperymentu poprośmy kolegę aby co chwilę potrząsał biurkiem, przymykał nam szufladę, a lusterko w które patrzymy polewał wodą.

Tak w skrócie wygląda, w przełożeniu na język polski skomplikowanie procedury zwyczajnego jakby się wydawało leczenia kanałowego. Pisząc jeszcze dosadniej - jest praktycznie niemożliwe aby nie popełnić jakiegoś błędu. Jest więcej niż pewne, że w trakcie próby porysujemy więcej niż ta kratkę papieru (uszkodzimy sąsiedni ząb), złamiemy rysik (złamane w kanale narzędzie), przedziurawimy kartkę rysikiem (uszkodzimy ząb w ten sposób, że uniemożliwimy jego dalsze leczenie), upuścimy rysik (narzędzie, którym pracujemy poleci do gardła). Niestety w trakcie leczenia nie ma miejsca na próby, a każdy błąd jest nieodwracalny.

Z tego właśnie powodu, krąży wśród Pacjentów obiegowa opinia, że zębów nie warto leczyć kanałowo bo się nie opłaca - leczenie i tak się nie uda, a ząb trzeba będzie wyrwać. Trudno się z tym sprzeczać - według badań powodzenie leczenia wykonywanego "metodami tradycyjnymi" wynosi ok. 20%.

Kontynuując eksperyment (rys. nr 2) otwórzmy szufladę szerzej i poprośmy kolegę aby już nie polewał lusterka wodą (założenie koferdamu poprawiającego widoczność i izolującego pole zabiegowe od śliny) tylko przytrzymał nam latarkę (mocne oświetlenie z mikroskopu), a na dnie szuflady połóżmy całą kartkę z zeszytu (powiększenie pola zabiegowego) i to właśnie na niej napiszmy swoje imię. Co najmniej 8 na 10 osób wykona to zadanie, bez wcześniejszych komplikacji. I tak jest statystyczna skuteczność leczenia kanałowego prowadzonego pod kontrolą mikroskopu zabiegowego. Dodając do tego doświadczenie operatora, zaawansowany sprzęt i narzędzia wykorzystywane podczas leczenia i diagnostyki, skuteczność może być jeszcze większa.

Trzeba być tylko świadomym różnicy aby podjąć w racjonalną decyzję komu powierzamy swoje zdrowie. Czy komuś kto pracując na ślepo, liczy na szczęście, a o wielu popełnionych błędach nawet nie wie bo ich po prostu nie widzi czy komuś kto widząc co robi, pracuje w pełni odpowiedzialnie i dokładnie, eliminując wszystkie możliwe z niedopatrzenia błędy. Jeśli to jest nasz w pełni przemyślany wybór i z różnych względów, decydujemy się na leczenie prowadzone bez powiększenia licząc się z możliwymi komplikacjami i powikłaniami - to nie ma żadnego problemu. Gorzej, jeśli nie zdajemy sobie sprawy z różnicy, nikt nam jej nie przedstawi a my nie mając świadomości problemu decydujemy się na leczenie i ono kończy się niepowodzeniem.

Dlatego raz jeszcze wracają do meritum sprawy pozwolę sobie napisać - w XXI wieku nie ma stomatologii bez powiększenia. A nie mówimy tu tylko o leczeniu kanałowym. To samo tyczy się założonych wypełnień (dużo dokładniejsze, estetyczniejsze, trwalsze, lepiej odtwarzające anatomię), usuwania zębów (mniej szkodliwe dla tkanek sąsiednich), uzupełnień protetycznych (trwalsze, estetyczniejsze, oszczędniejsze) oraz implantów.

Mikrostomart zaprasza wszystkich, którzy chcą zobaczyć różnicę:)

Miłego dnia!

Wizyta u stomatologa w formie zabawy? W Mikrostomart tylko i wyłącznie:)

Odpowiadając na częste pytanie Naszych Pacjentów - kiedy zgłosić się z dzieckiem na pierwszą wizytę? - nasza higienistka zawsze mówi im szybciej tym lepiej.

Według ogólnych zaleceń dziecko po raz pierwszy powinno się zjawić w gabinecie stomatologicznym od razu gdy pojawią się pierwsze zęby mleczne.

Skąd mamy wiedzieć kiedy to się dzieje? Jako rodzice powinniśmy do codziennej, rutynowej higieny niemowlaka włączyć przemywanie śluzówki jamy ustnej zwilżonym gazikiem. Wtedy z całą pewnością zorientujemy się, kiedy pojawiło się w niej coś nowego tzn. ząb. Ten moment jest odpowiednim aby pojawić się w gabinecie na wizycie kontrolnej i adaptacyjnej.

Dlaczego akurat wtedy? Bo jak coś się dzieje to już jest za późno, a radzenie sobie z sytuacjami bólowymi u dzieci jest wyjątkowo trudne. Dodając do tego stres związany z pierwszą wizytą i skojarzenie tej wizyty przez dziecko ze złym doświadczeniem, może to skutkować w jego psychice powstaniem psychicznej obawy związanej z wizytą w gabinecie. Mówiąc krótko i po polsku - udzielenie dziecku kolejnej pomocy może okazać się niemożliwe!

Czy można temu zapobiec? Oczywiście i to w prosty sposób. Wystarczy włączyć do regularnego elementu wychowania dziecka wizytę adaptacyjną w gabinecie stomatologicznym. Podczas takiej wizyty młody człowiek spotyka się z higienistką stomatologiczną, która zaznajamia go z gabinetem poprzez zabawę. Tego typu działania maja dwie wymierne korzyści:

Po pierwsze dziecko już od początku przychodzi do dentysty z chęcią, bo wizyty te kojarzy z czymś przyjemnym.
Po drugie dzięki tym wizytom i działaniom edukacyjnym, prowadzonym przez higienistkę stomatologiczna mamy większe prawdopodobieństwo i liczymy na to, że na tych wizytach się zakończy. Poprzez edukację i budowanie w rodzicach "zachowań profilaktycznych" dążymy do tego by próchnicy nie trzeba było leczyć nigdy. Dokładnie tak - nie w dziecku, w rodzicach. Bo to właśnie Państwo jesteście odpowiedzialni za stan uzębienia dzieci.

Wychodząc trochę poza schemat można stwierdzić, że jest to w pewnym stopniu rodzicielski obowiązek. Skoro każdy z nas che dla swoich pociech jak najlepiej, to nie zapominajmy o kwestiach uzębienia, które nieleczone może doprowadzić do wielu komplikacji i nieprzyjemnych sytuacji, nierzadko odbijając się na zdrowiu i urodzie dziecka w późniejszym okresie. My jako rodzice musimy zdawać sobie z tego sprawę i wiedzieć, że mamy na to wpływ bardzo prostymi sposobami.

Krótkie i przyjemne spotkanie z higienistka stomatologiczną w formie zabawy może ustrzec dziecko przed wieloma nieprzyjemnościami w przyszłości. Brzmi niewiarygodnie?

Leczeniem kanałowym zajmuje się dziedzina stomatologii zachowawczej zwana endodoncją. Prawidłowo wyleczony ząb może służyć pacjentowi z powodzeniem przez wiele lat, nawet sam korzeń zęba być wykorzystany jako filar dla złożonej pracy protetycznej. Pacjenci coraz większą wagę przykładają do leczenia zębów, a prawidłowe ich wyleczenie endodontyczne pozwala zachować nawet te zęby, które jeszcze kilka lat temu skazano by na usunięcie. Z tego powodu leczenie endodontyczne jest tak ważne.

Polega ono na usunięciu zainfekowanej lub martwej miazgi ( potocznie zwanej „nerwem”) z komory i kanałów korzeniowych zęba przez mechaniczne i chemiczne opracowanie kanałów a następnie ich wypełnienie materiałami nie drażniącymi okolicy przylegającej do wierzchołka korzenia.

Za najważniejszą innowację należy uznać systemy powiększania i mikroskop operacyjny.Leczenie endodontyczne polega na usunięciu zainfekowanej lub martwej miazgi z komory i kanałów korzeniowych zęba, opracowanie kanałów korzeniowych a następnie ich wypełnieniu. Komora zęba trzonowego to pole operacyjne o wymiarach około 3 x 4 mm. Na tym obszarze znajduje się kilka ujść kanałów korzeniowych o przekroju ułamka milimetra, które trzeba odnaleźć a następnie opracować i szczelnie wypełnić. Leczenie endodontyczne pod mikroskopem umożliwia dokładną lokalizację ujść kanałów korzeniowych, pozwala na dokładne ich oczyszczenie i precyzyjną ocenę szczelności wypełnienia. Mikroskop pozwala „zajrzeć” do wnętrza kanałów korzeniowych, ocenić ich długość i kształt, zlokalizować ewentualne przeszkody (obliteracja, złamane narzędzie) lub uszkodzenia ściany korzenia (pęknięcie, przedziurawienie).
Mikroskop operacyjny pozwala nam nie tylko na pracę w powiększeniu (prawie 15-krotnym), ale przede wszystkim pozwala na równomierne i jednolite oświetlenie pola operacyjnego, nawet jeśli zabieg przeprowadzany jest długich i wąskich kanałach korzeniowych.Leczenie endodontyczne bez użycia mikroskopu oznacza działanie na wnętrze czarnej dziury, a jedynym sposobem, aby „zobaczyć” kanał jest badanie radiograficzne. Zastosowanie mikroskopu operacyjnego to kolejny krok naprzód w jakości profesjonalnych usług w stomatologii. 

Dlaczego zęby trzeba leczyć pod mikroskopem?

Wskazaniami do leczenia pod mikroskopem może być nietypowa anatomia zęba, wąskie lub zarośnięte kanały czy też zakrzywione korzenie. Złamanie narzędzia endodontycznego, perforacja (czyli przebicie ściany zęba) lub nie odnalezienie dodatkowych kanałów - te przypadki można rozwiązać skutecznie tylko przy użyciu mikroskopu. We wszystkich tych przypadkach mikroskop zwiększa szanse na prawidłowe leczenie, a zęby które były przeznaczone do ekstrakcję mogą prawidłowo funkcjonować przez długie lata.

MIKROSTOMART jest wyposażone w najnowocześniejsze systemy do udrażniania i poszerzania nawet bardzo wąskich kanałów z jednoczesnym pomiarem długości kanału i ustalaniem położenia jego wierzchołka. Dzięki urządzeniu zwanemu endometrem możemy zmierzyć długość kanału korzeniowego z dużą dokładnością. Liczne badania udowodniły, że powszechnie stosowana metoda pomiaru długości kanału korzeniowego oparta tylko na zdjęciu Rtg jest zawodna. Kanały zębów mają często bardzo skomplikowaną budowę i kończą się licznymi rozgałęzieniami- tzw. deltą. Kanały na całej długości muszą być oczyszczone i zdezynfekowane, ponieważ zostawione w nich resztki tkanek stanowią pożywkę dla bakterii, które powodują wznowę procesu zapalnego.

Podczas leczenia kanałowego wykorzystujemy mikroskop stomatologiczny Karl Kaps. Doskonałe oświetlenia oraz wielokrotne powiększenie pola pracy, jakim jest niewielkie wnętrze zęba, pozwalają „zobaczyć to, co niewidoczne”. W leczeniu kanałowym są to: dodatkowe kanały, ich przewężenia i rozgałęzienia, a także złamane narzędzia czy perforacje. Tylko praca w powiększeniu daje możliwość poprawienia leczenia wykonanego wiele lat wcześniej czy zakończonego niepowodzeniem (tzw. zabiegi reendo).

Zapraszamy na leczenie kanałowe do Mikrostomart. Tutaj jesteście Państwo w rękach specjalisty od leczenia kanałowego pod mikroskopem!

Pierwsza jest to wybór odpowiedniego lekarza. Nie każdy z nas nadaje się do leczenia dzieci. Sam wiem, że są koledzy, którym już na widok dziecka drżą ręce i pot spływa im z głowy, bo praca z dzieckiem wymaga odpowiedniej struktury psychicznej. Jeżeli nie czujemy się władni leczyć dzieci to posyłajmy do kolegów, bądź koleżanek, którzy zrobią to bez problemu.

Wczesna wizyta kontrolna. Koło 6-10 miesiąca życia dziecko zaczyna ząbkować i już wtedy powinniśmy zalecić rodzicom, by stosowali żele znieczulające i w tym czasie dziecko również powinno trafić do stomatologa, do gabinetu, gdzie spojrzymy jak wyglądają pierwsze ząbki, poradzimy rodzicom co robić w przypadku bolesnego ząbkowania oraz przyzwyczaimy dziecko do naszego gabinetu i naszej osoby.

Następne wizyty między 18-24 miesiącem życia. Wtedy możemy mieć nawet wszystkie ząbki, oglądamy jak te zęby wyglądają, sprawdzamy, czy jest szansa na rozwinięcie się jakichś wad ortodontycznych, już wcześniej możemy ewentualnie zastosować płytkę przedsionkową. Zalecamy fluor i tworzymy kolejne wizyty adaptacyjne, na których dziecko się bawi i na których adaptuje się z sytuacją gabinetową.

Po czwarte wspólne leczenie. Jest to zabieranie dziecka na wszystkie wizyty stomatologiczne, które są u rodziców. Oczywiście nie mówię o wizytach, podczas których odbywają się skomplikowane zabiegi implantologiczne, bo to nie o to chodzi. Chodzi o wizyty profilaktyczne, podczas których nie ma żadnego stresu.

Motywowanie rodziców do tego, aby ograniczyli dzieciom słodkości, aby te słodkości były podawane w krótkim czasie, a następnie po spożyciu, aby zęby zostały dokładnie umyte.

Wspólne mycie zębów, czyli jeśli tata z mamą myją zęby, to dziecko powinno przy tym być. Dziecko uczy się przez naśladownictwo. To jest główny sposób uczenia się, więc jeżeli dziecko będzie widziało, że mama i tata myją zęby, to ono też będzie myło. To jest naśladowanie osób dorosłych i jest to bardzo ważna sprawa aby razem z dzieckiem myć zęby.

Stworzenie u rodziców pozytywnego wizerunku stomatologa i nauczenie rodziców co wolno mówić przy dziecku o stomatologu, a czego mówić się nie powinno, bo wpływa to negatywnie na dziecko i wywołuje u niego negatywne skojarzenia. Rodzice muszą wiedzieć, że o stomatologu można mówić tylko i wyłącznie pozytywnie.

Znieczulenia. Jeżeli wykonujemy jakiś zabieg u dziecka to koniecznie musi być znieczulony. Nie wolno leczyć dzieci w bólu, bo to się obróci przeciwko nam. Oczywiście sedacja wziewna bądź farmakologiczna, o której mówiłem, czy narkoza w przypadku problemów, jeżeli dziecko ma stres stomatologiczny.

Zabawa w dentystę. Dobrze by było, gdyby dziecko w domu bawiło się w dentystę, czyli leczyło zęby misiom, lalkom, zaglądało do buzi, ale również takiego misia bądź lalkę możemy mieć w gabinecie. Takiego misia lub lalkę możemy mu dać. Na wizycie adaptacyjnej dziecko powinno dostawać jakieś prezenty, musi wyjść zadowolone z gabinetu, musi mieć chęć przyjścia do gabinetu ponownie, musimy je w odpowiedni sposób motywować, czyli dać mu coś, czego pożąda. Nie może ono wyjść z gabinetu z pustymi rękami. Zawsze musi coś dostać.

Biżuteria nazębna jako motywacja dla dzieci do mycia zębów, do higieny jamy ustnej, do zmiany zachowania. Mały brylancik na zębach to dobra motywacja dla malucha, aby cały czas błyszczał należy o niego dbać i często go myć :))

zapraszamy do gabinetu !